top of page

Kruszenie muru, czyli w jakim miejscu jesteśmy w listopadzie 2021 r.?

  • Zdjęcie autora: GFM Kancelaria
    GFM Kancelaria
  • 29 lis 2021
  • 4 minut(y) czytania

Atmosfera wokół kredytów indeksowanych i denominowanych do franka szwajcarskiego nie stygnie, wręcz przeciwnie, w ostatnim czasie temat ten staje się coraz bardziej gorący. Nie ma dnia, aby w mediach nie pojawiały się komentarze i doniesienia dotyczące tzw. kredytów frankowych. Na zaostrzenie nastrojów wpływają nie tylko czynniki prawne, ale także bardzo niekorzystna dla kredytobiorców sytuacja gospodarcza.


Z jednej strony, kurs CHF znacząco rośnie. Od początku pandemii utrzymuje się na poziomie powyższej 4 zł, a w listopadzie dobił już do poziomu 4,50, co sprawia, iż raty kredytowe stają się coraz trudniejsze do udźwignięcia. Osłabienie złotówki, wzrost kursów walut obcych, rosnąca inflacja, powodują coraz to większy niepokój o dalsze losy kredytu, a więc o wysokość kolejnych rat, ale także o kapitał pozostający ogółem do spłaty, który częstokroć zdaje się nie mieć końca.


Z drugiej zaś strony, część banków zapoczątkowała wobec klientów kampanię opartą o zasadę „kija i marchewki”. Niektóre z nich rozpoczęły bowiem proces proponowania klientom ugód, tak szumnie propagowanych w mediach, choć w rzeczywistości ciągle nie częstych. Niestety praktyka pokazuje, iż można mieć spore zastrzeżenia do aktualnie proponowanych warunków, które nie przynoszą klientom dużych korzyści w porównaniu z tymi, jakie może przynieść wyrok sądowy. Póki co ugody są opłacalne, jednakże głównie dla banków. Niemniej jednak skoro ugody mają być przysłowiową marchewką i stanowić pozytywny bodziec dla klientów, to w tym układzie zapowiedzi dotyczące pozywania klientów o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, niewątpliwie stanowią przysłowiowy kij, który ma z kolei ma pełnić rolę odstraszającą osoby jeszcze niezdecydowane na rozpoczęcie batalii sądowej. Bodziec, który skłoni, iż zrezygnują oni z walki o swoje prawa.


Tymczasem do sądów wpływa coraz więcej pozwów, zapada też coraz więcej prawomocnych wyroków na korzyść frankowiczów. Na kanwie tych spraw, stopniowo rozstrzygane są kolejne zagadnienia prawne, które wcześniej budziły wątpliwości. Sporo jeszcze pozostaje do wyjaśnienia.


Przy tej okazji, chcielibyśmy wspomnieć o ostatnim wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 listopada 2021 r., wydanego w sprawie C-212/20. Jest to kolejne już orzeczenie w polskiej sprawie. Przedmiotowy wyrok odpowiedział na pytania zadane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie II Wydział Cywilny. W wyroku z 18 listopada 2021 r. TSUE podtrzymał dotychczasową linię orzeczniczą, powołując się na wcześniejsze, korzystne dla konsumentów, wyroki.


Kolejny już raz Trybunał podkreślił jak istotne jest, aby umowy z konsumentami były przejrzyste, co oznacza, że powinny być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Trybunał przypomniał także, że konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy.


Sedno sprawy dotyczyło tzw. klauzul przeliczeniowych odnośnie wypłaty i spłaty kredytu po kursie kupna/sprzedaży wynikającym z tabeli kursowej banku. TSUE przypomniał, iż „skoro ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, to ustanowiony przez tę dyrektywę wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, i w konsekwencji zapewnienia przejrzystości, należy rozumieć jako wymóg, który musi pozwolić kredytobiorcy zrozumieć, do czego się zobowiązuje, zwłaszcza co do sposobu obliczenia rat spłaty kredytu, który zaciąga.” (motyw 54 wyroku).


Jednocześnie TSUE wyjaśnia sądowi krajowemu, że okoliczność zmiany kursu waluty, nawet w długoletniej perspektywie (w analizowanej sprawie umowa kredytu została zawarta na 40 lat), nie może uzasadniać braku wskazania w postanowieniach umowy oraz w ramach informacji dostarczonych przez przedsiębiorcę w trakcie negocjacji umowy kryteriów stosowanych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi określenie w każdej chwili tego kursu wymiany.” (motyw 53 wyroku).


Trybunał jednoznacznie wskazał, że zgodnie z prawem unijnym „treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę(motyw 55 wyroku).


Żadna z dotychczas analizowanych przez kancelarię umów nie spełniała wymogu przejrzystości. W umowach nie określano, w sposób jasny i zrozumiały, według jakiej metody bank ustalał kurs waluty. Mechanizm ustalenia kursu waluty w tabeli banku znany miał być wyłącznie jemu samemu. Tym samym nie sposób mówić, aby konsument mógł to samodzielnie zweryfikować i zrozumieć do czego w rzeczywistości się zobowiązuje.


Jeżeli zaś chodzi o skutki uznania postanowienia umownego za nieuczciwe, Trybunał także w tym zakresie podtrzymał wcześniejsze stanowisko. TSUE wskazał, że sąd powinien w pierwszej kolejności odstąpić od stosowania nieuczciwej klauzuli. I nie może tu mieć znaczenia nawet to, jeżeli kredytobiorcy wykazali jedynie niewielkie zainteresowanie warunkiem dotyczącym indeksacji umowy (motyw 78 wyroku).

Sąd krajowy nie ma zaś możliwości uzupełnienia umowy przez zmianę treści nieuczciwego warunku. W motywie 73 wyroku przypomniano głośny wyrok z dnia 3 października 2019 r. w polskiej sprawie o sygnaturze C-260/18, w której przesądzono już, „że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające również z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (wyrok z dnia 3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 62).”


Odpowiadając na drugie pytanie zadane w komentowanej sprawie, Trybunał wyjaśnił, iż sąd krajowy, który stwierdzi nieuczciwy charakter warunku umownego, nie może dokonać wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (motyw 79 wyroku).


Jest to kolejny argument na korzyść frankowiczów do zwalczania tez banków, budowanych w oparciu o art. 65 kodeksu cywilnego, a także broń dla zwalczania wywodów o rynkowości stosowanych przez nie kursów.


Wyrok C-212/20 Trybunału Sprawiedliwości z 18 listopada 2021 r. należy z całą pewnością ocenić pozytywnie. Podtrzymuje on wcześniejszą, korzystną dla konsumentów, linię orzeczniczą, doprecyzowując jednocześnie, w jakiem kierunku powinno toczyć się postępowanie po przesądzeniu nieuczciwości postanowienia umownego. I choć trudno ocenić to orzeczenie jako przełomowe, to mamy nadzieję, że będzie to kolejna „cegiełka”, która przyczyni się do sprawniejszego rozpoznawania tego typu spraw.

 
 
 

Komentarze


bottom of page